|
Z prac Komisji Spraw Konstytucyjnych
Tekst: Marcin Rutecki
Podczas pracy w Parlamencie Europejskim byłem świadkiem bardzo wielu
dyskusji, które toczyły się na posiedzeniach Komisji Spraw
Konstytucyjnych. Myślę, że warto przypomnieć niektóre wypowiedzi.
Margot Wallstrom - wiceprezes Komisji Europejskiej - głos w debacie na
temat kampanii wspierającej przyjęcie Traktatu.
Komisarz zapowiedziała przygotowanie narodowych programów
ratyfikacyjnych oraz organizowanie debat na temat wspólnej Ustawy
Zasadniczej we wszystkich Państwach Członkowskich. Ogólnie rzecz biorąc,
potężną kampanię na TAK. Jednocześnie podkreśliła, że Komisja musi
pozostać „niezależna i obiektywna”, więc nie będzie oficjalnie namawiać
do głosowania "za". Stwierdziła że pragnie, aby każdy obywatel sam mógł
podjąć decyzję czy jest za czy przeciw. Celem Komisji będzie, zatem
dostarczanie "obiektywnych" informacji na temat Konstytucji i
korzyści płynących z jej przyjęcia oraz zagrożeń wynikających z jej
odrzucenia.
Richard Corbett, brytyjski socjalista, członek Konwentu - na jednym z
posiedzeń komisji.
Stwierdził, że trzeba organizować debaty w Państwach Członkowskich, ale
debaty te muszą z góry zakładać, że wspólna Konstytucja to postęp, że
prowadzimy kampanię na TAK. "Nie możemy być neutralni, musimy być za lub
przeciw" podkreślił Corbett. Dodał ponadto, iż organizowanie neutralnych
debat nie ma sensu, będzie nawet szkodliwe, ponieważ może się okazać, iż
biorący w nich udział dojdą do "niewłaściwych" wniosków. Dyskusja według
niego może polegać wyłącznie na wymianie poglądów "za". Straszył, że
odrzucenie Konstytucji spowoduje utratę na zawsze wynikających z niej
dobrodziejstw.
Przewodniczący Komisji Spraw Konstytucyjnych socjalista Jo Leinen z
Niemiec - na jednym z posiedzeń komisji.
Kampania w poszczególnych państwach będzie odnosić się do aktualnych
problemów, z jakimi boryka się dane społeczeństwo. Wspólna Konstytucja
będzie przedstawiana jako remedium na te konkretne trudności. Stwierdził
ponadto, iż podczas kampanii nie należy popierać seminariów naukowych,
gdyż mogłoby to przynieść nieoczekiwane konsekwencje: "co jeżeli wynik
seminarium będzie negatywny dla Konstytucji". Zaznaczył, iż trzeba
skupić się raczej na finansowaniu własnych "debat" na TAK.
Podczas dyskusji nad polskimi propozycjami zmian w regulaminie.
Stwierdził, że zadaniem Parlamentu Europejskiego jest tworzenie nowej
świadomości europejskiej, w której nie ma miejsca na przestarzałe
sentymenty narodowe. Dodał, iż w Parlamencie Europejskim nie ma miejsca
na demonstrowanie swojej przynależności narodowej. Stawianie flag
narodowych na pulpitach w sali plenarnej nazwał przedszkolem, szopką,
dziecinadą, natomiast Polaków określili jako nacjonalistów, którzy chcą
zniszczyć ideę Unii Europejskiej. Zaznaczył, że Parlament jest izbą
obywateli Europy a nie narodów Europy. Stwierdził ponadto, że
jakakolwiek dyskusja na ten temat nie powinna mieć miejsca, ponieważ
rolą Parlamentu jest reprezentować interes europejski a nie narodowy.
Andrew Duff z Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy -
podczas dyskusji.
Skoro Parlament mówi, iż wspólna Konstytucja to postęp, istotny krok
naprzód, to nie pojmuję, jak może się znaleźć organizacja społeczna,
która twierdzi inaczej. "Przez fakt, że państwo nie mogą tego zrozumieć
czuję się przybity".
Stawianie flag na sali plenarnej źle świadczy o stanie integracji, a
interesy narodowe nie powinny być w ogóle reprezentowane w Parlamencie
Europejskim.
Herr Johannes Voggenhuber z Grupy Zielonych i jednocześnie
Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Konstytucyjnych – na jednym z posiedzeń
komisji
Stwierdził, że stawiając polskie flagi na pulpitach posłowie nie wiedzą
co czynią - wywołują duchy nacjonalizmu. Dodał, iż najważniejszym
zadaniem tej izby jest przezwyciężenie myślenia w kategoriach narodowych
i tworzenie jednej tożsamości europejskiej. Zaznaczył, że powstanie
społeczeństwa obywatelskiego w Europie powinno być priorytetem dla
każdego. |